Panie Mietku, to się wyklepie – o szukaniu dobrego warsztatu

Wszyscy to znamy – zapewnienia domorosłych mechaników, co to najczęściej wiedzę mają tylko z Internetu, ewentualnie po obejrzeniu kilku tutoriali na Youtubie, że przecież to się da naprawić, ależ nie ma problemu. A że serwis powiedział, że nie ma sensu, że drogo, lepiej kupić nowy pojazd? Oj tam, oj tam, ze szwagrem nie takie rzeczy naprawialiśmy! Znalezienie odpowiedniego warsztatu, w którym poważnie potraktują nasz jednoślad, to nie lada wyzwanie, wiemy coś o tym. Koniecznie musimy zwrócić na kilka czynników zanim zostawimy nasz pojazd do naprawy w nowym miejscu.

 

Kilka celnych pytań

 

Znajomość układu naszego motocykla, to nie wiedza tajemna ani fizyka jądrowa, zresztą sami na pewno wiemy o niej chociaż minimum. Nie bójmy się więc zadawać pytań naszemu przyszłemu mechanikowi. Jeżeli nie mamy pewności ani co do naszej wiedzy, a szczególnie potencjalnego specjalisty – dokształćmy się albo zabierzmy ze sobą kogoś, kto zna się lepiej od nas. Sprawdźmy, czy mechanik naprawdę ma pojęcie o sprzęcie, który deklaruje się naprawić. Lepiej zadać kilka pytań niż być później zaskoczonym, że motocykl po naprawie działa jeszcze gorzej i słyszeć nieśmiertelne, że “to tak ma stukać, proszę się nie martwić!”.

 

Jakie części?

 

Jeżeli mechanik zdobędzie odrobinę naszego zaufania, spytajmy jakie części motocyklowe planuje zamontować do naszej maszyny. Czy stawia na pewne, sprawdzone oryginalne części od producenta, czy proponuje dużo tańsze zamienniki. W tym drugim przypadku, lepiej uciekajmy czym prędzej z takiego warsztatu. Dobry mechanik zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i wie, że sprowadzone z Chin zamienniki często potrafią być zepsute jeszcze przed założeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *